Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
kalinson
Bo człowiek jest przecież z marzeń, z tego, że idzie i myśli, z tego, że zaplącze się w chodnik. Z czekolady – bo ma oczy, właśnie takie jak moje - albo z nieba, bo Twoje. I z malin, bo usta, które nie wypowiedziały, co będzie dalej. Bo człowiek jest przecież z marzeń, z myśli i z zamyśleń, z lewej i z prawej, z tego, co wysoko i nisko. Z huśtawek jest ten człowiek, ten, który równa się ja. Z biedronek jeszcze, bo kropki, przecinki. Człowiek w tych wielokropkach ukryty, co mnoży swoje myśli przez niepospolite zaklęcia, pieści swoje fantazje, rozbiera się w nocy – do naga. Gryzie usta. Bo człowiek jest przecież z marzeń. Z tego, że chciałby dotykać, z tego, że sztuka to sztuka, z tego, że trening był o jedenastej, z tego, że ciepło i ciepło, z tego, że gorąco, że deszcz, że pożądanie, że ręka, że usta, że całuje delikatnie, że kocha się gdzieś tam, na łące za miastem.
— Kaja Kowalewska Mistrzyni Pióra
Reposted fromzimnepalce zimnepalce

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl